Ile kosztuje leczenie za granicą? Przykłady

Ile kosztuje leczenie za granicą? Przykłady

Źródło: shutterstock.com

Każdy kraj europejski ma własne zasady odpłatności za usługi i leki w publicznej służbie zdrowia. Części z nich nie pokryje karta EKUZ, gdyż to tak zwany wkład własny.

Kiedy ponosimy koszty leczenia za granicą?

Leczenie za granicą jest płatne częściowo nawet wówczas, gdy mamy kartę EKUZ – chodzi o wkład własny/współfinansowanie. Musimy zapłacić za usługi, które są płatne standardowo dla mieszkańców danego kraju, są one ustalone w przepisach państwowych, nie unijnych. Opłaty wiążą się też z korzystanie z placówek prywatnych i niektórych sektorów medycznych działających odpłatnie (ratownictwo, transport). Większe pole do manewru jeśli chodzi o zwrot kosztów/uiszczenie opłat daje ubezpieczenie turystyczne/podróżne, ale i ono nie zawsze uwzględnia wszystkie przypadki. Poniższy tekst dotyczy przede wszystkim opłat dla posiadaczy karty EKUZ, tych, których NFZ na pewno nie zwróci po powrocie do kraju, gdyż zaliczane są właśnie do wkładu własnego.

Koszty leczenia za granicą – kraje sąsiednie

W Czechach, co ciekawe, bezpłatne są wizyty u wszystkich specjalistów pracujących w sektorze publicznym. Obejmuje to także stomatologów, aczkolwiek dopłacimy za usługi ponadstandardowe (według cennika), a także za obsługę nagłego przypadku. Ten drugi to 90 koron (taka też opłata jest pobierana za leczenie na oddziale ratunkowym). Leki w Czechach są częściowo refundowane (tu już zależy wiele od limitów, wieku itp.) lub całkowicie płatne. W Niemczech każdy płaci 10 euro za dzień pobytu w szpitalu – chyba że będziemy tam dłużej niż 28 dni, po tym okresie „licznik” przestaje bić – jest też kilka pełnopłatnych opłat za usługi ponadstandardowe, typu pokój jednoosobowy. Leki są częściowo odpłatne. Nie płacą nic dzieci/młodzież do lat 18 i kobiety w ciąży. Na Słowacji przy leczeniu stomatologicznym wnosi się opłatę w wysokości 2 euro plus czasem koszty za wykorzystane materiały. Płatne są przyjęcia na oddział ratunkowy, do 10 euro, ale tylko w przypadku, gdy pacjent nie musi zostać w szpitalu. Transport medyczny jest płatny symbolicznie (10 eurocentów za kilometr), leki mogą być bezpłatne, częściowo refundowane lub pełnopłatne. Litwa to bezpłatny transport medyczny i większość zabiegów, w zasadzie płaci się tylko za materiały w usługach stomatologicznych i przy nieuzasadnionej wizycie na oddziale ratunkowym.

Koszty leczenia za granicą – kierunki turystyczne

Wszystkich kierunków i szczegółów oczywiście nie sposób w krótkim tekście wymienić (na stronach NFZ i rządowych są one dostępne w pełnej formie, wraz z wieloma wyjaśnieniami), mowa będzie więc o Chorwacji, Grecji, Węgrach oraz Cyprze. W Chorwacji 10 kun to standardowa opłata za wizytę u lekarza pierwszego kontaktu i stomatologa, w przypadku leczenia szpitalnego, także specjalistycznego to 20% kosztów, ale maksymalnie 2000 kun. Grecja to 15% kosztów badań i 30% kosztów leczenia szpitalnego (lub 10% za dzień). W Grecji system opieki zdrowotnej jest bardziej skomplikowany, bowiem są placówki ESY (publiczne), PEDY (sieć państwowa) i EOPYY (prywatne), te dwie pierwsze oferują leczenie respektowane na EKUZ. Jeśli chodzi o Cypr, karta EKUZ nie jest w żaden sposób respektowana w jego północnej części (Turecka Republika Cypru Północnego). Każda wizyta u lekarza na Wyspie Afrodyty jest płatna: 3 euro za lekarza rodzinnego, 6 za specjalistę, minimum 50 eurocentów za każdy lek, poza tym określone procenty od każdych badań. Najlepiej z perspektywy Polaka wygląda leczenie u „Bratanków”. Wyjazd nad Balaton i choroba nie musi się łączyć z niemal żadnymi kosztami – bezpłatne są wizyty u lekarza pierwszego kontaktu, specjalisty, stomatologa (tylko ze skierowaniem, ale obejmuje nawet leczenie zachowawcze i nagłe przypadki), a także leczenie szpitalne, z wyjątkiem sytuacji, gdy zażyczymy sobie podwyższony standard.

Koszty leczenia za granicą – kierunki „zarobkowe”

W tej sekcji przykłady to Norwegia (najpopularniejszy zarobkowo kierunek skandynawski), Holandia, Irlandia i Francja. W tym ostatnim kraju obowiązuje ryczałt za każdą wizytę (symboliczne euro), ale też opłaty po 25 euro za odwiedzenie stomatologa i specjalisty, a także lekarza ogólnego. Badania (40%), leczenie (20%) i transport na terenie kraju (35%) jest płatny w różnym stopniu, do tego dochodzą dodatkowo ryczałty. Wizyta w placówce zdrowia w Holandii wiąże się z opłatami za wyższy standard w placówkach publicznych, leczeniem stomatologicznym dla dorosłych, nieuzasadnionymi konsultacjami, szczepieniami np. na grypę. Irlandia to bezpłatne leczenie w publicznych placówkach (gdy nie mamy EKUZ, za wizytę zapłacimy i 70 euro...) i pełnopłatna stomatologia; transport medyczny, także górski i morski, jest bezpłatny, o ile lekarz stwierdzi, że konieczny. Czas na Norwegię – tutaj ze wszelkich opłat (za wyjątkiem, choć nie zawsze) materiałów użytych przy zabiegach zwolnione są dzieci/młodzież do lat 16. Dla pozostałych, nawet z EKUZ, koszty są całkiem pokaźne: 152 korony za wizytę u lekarza pierwszego kontaktu, 190-304 korony za wizytę domową, 320-490 koron za wizytę u specjalisty. Koszty materiałów medycznych, usługi stomatologiczne, leki na „białą receptę” (czyli wszystkie poza tymi na choroby przewlekłe) – to wszystko jest pełnopłatne, NFZ nie zwróci nam kosztów. Bezpłatne jest natomiast leczenie stacjonarne w szpitalach i transport medyczny w nagłych przypadkach.

Leczenie za granicą – praca w danym kraju

W UE i ETA można pracować w kilku krajach równocześnie, ale składkę płaci się tylko w jednym z nich. Z nią też powiązane są ubezpieczenia zdrowotne i karta EKUZ. Jeśli płacimy w Polsce, mamy polską kartę, a w innych krajach zapłacimy za wymieniony już wkład własny. Jeśli mamy kartę EKUZ z innego kraju, obowiązuje ona w Polsce, ale dopłacimy za różnice wynikające z wewnętrznych przepisów, a także będziemy się musieli dopasować do przepisów innych krajów. Dla pracujących w 2-3 krajach równocześnie to ZUS/KRUS ustala, gdzie jesteśmy ubezpieczeni. Pamiętać należy, że polski emeryt lub rencista zaczynając pracę za granicą automatycznie traci polskie ubezpieczenie i musi zadbać o nie w kraju, w którym aktualnie przebywa. Podczas delegacji, służby cywilnej, dyplomacji polska karta EKUZ jest aktualna, dodatkowo w dwóch ostatnich przypadkach można mieć dokument S1 lub zaświadczenie DA 1. Bezrobotnych z Polski w momencie podjęcia pracy za granicą zaczynają obowiązywać tamtejsze ubezpieczenia, identycznie jest z osobami, które w Polsce są ubezpieczone jako członek rodziny. W niektórych krajach ubezpieczenie, a co za tym idzie płacone składki, są nieobowiązkowe, ale rezygnując z nich równocześnie zrzekamy się praw do świadczeń publicznych placówek zdrowia i za wszystko musimy zapłacić sami.

Dodaj opinię: